• Wpisów:414
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 19:54
  • Licznik odwiedzin:37 960 / 2449 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Białym latawcem dzień wypłynął
Nad wzgórzami biała sukienka
Sen się skończył ale nie miłość
Stoi w oknie stoi panienka.

Popłyniemy białym latawcem
On przyrzeka ona mu wierzy
Wiatr na wzgórzach zbiera dmuchawce
Ktoś na alarm w górę uderzył.


Płynął, płynął, płynął nad ciszą
Pewnie siebie już nie usłyszą
On ją woła ona nie słyszy
Sen bezsenny sen ją kołysze
On latawcem białym na niebie
Ona płynie dokoła siebie
Płoną chmury w pijanej bieli
Rozpłynęli się rozpłynęli się

Białym latawcem dzień wypłynął
Białe wino w jeziora szklance
Przyjechało ruchome kino
Świat się kręci w szalonym tańcu.

Popłyniemy białym latawcem
On przyrzeka ona mu wierzy
Będę twoim nadwornym krawcem
Centymetrem miłość wymierzę
 

 
Świat wypadł mi z moich rąk
Jakoś tak nie jest mi nawet żal

Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć, bo ja też
Chyba tak chciałem przez cały czas, lecz

Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć przy tobie

Wieje wiatr, pachnie wiosną i wiem
Że ty łatwo tak zgodziłaś na to się i

Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć przy tobie

Jeśli kiedyś wybrać będę mógł jak to zrobić
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć z miłości


Nie na krześle, nie we śnie
Nie w spokoju i nie w dzień
Nie chcę łatwo, nie za sto lat
Chciałbym umrzeć z miłości

Nie bez bólu i nie w domu
Nie chcę szybko i nie chcę młodo
Nie szczęśliwie i wśród bliskich
Chciałbym umrzeć z miłości
 

 
Czuć twój oddech na moim ramieniu
I wiem, że nie mogliśmy być ani trochę bliżej
Nie chcę udawać niedostępnego
Po prostu chcę się zakochać
Kiedy ruszymy do nocy
Wariuję, myśląc, jak
to byłoby być z toba kochanie
Nie chcę zgrywać szorstkiego
Będę cię wystarczająco kochać, o , kochanie

ref:
chcę zachować tę noc na zawsze
zostać w momencie na zawsze
jestem fotowy dać całą miłość, która mam
Chcę zachowac te noc na zawsze
nasycić się tobą i miłośią
kiedy zamykamy drzwi
wszystko czego potrzebuję jest w twoich oczach
o, chcę zatrzymać tę noc na zawsze..

Dotknij moich ust
o.. płonę..
jesteś jedyna
Zawsze będe pragnąć
obrocić swiatla najniżej
zrobic, żeby swiat poruszal sie wolno
Kiedy trzymam cie dzisiejszej nocy
oo.. to jest tak proste
nic nie rusza mnie tak jak ty
kiedy mi dokuczasz
i śpieszysz sie, aby udać zbrodnię
po prostu chcę spedzić z toba trochę czasu

ref..

Kiedy jestem tu niezaleznie od ciebie
chcę zobaczyć kogoś prowadzącego cię
bez twoich myśli, kochanie
nigdy nie chcialem odejsc
Ja tylko chcialem być z toba
bo ja kocham jak ty, czujesz,
(że) twoja miłosć jest taka prawdziwa
teraz wiesz...


Chce zachować tę noc na zawsze
chcę zostać w tym momencie na zawsze jestem gotowy dać ci cała miłosc, którą mam
chce zatrzymać te noc na zawsze
chce zostać w tym momencie na zawsze
jestem gotowy dac ci cala moilosc, ktora mam,
bo nie moge zyc bez ciebie (o.. tak)

nie moge zyć
nie moge żyć bez ciebie
chce zachowac te noc na zawsze...
 

 


Spokojne poddanie się pośpiechowi dnia
Kiedy żar toczącego się świata może zostać ugaszony
Zaczarowana chwila, widać na wylot, że
Temu niespokojnemu wojownikowi wystarczy tylko z tobą być

I czy czujesz miłość tego wieczoru?
Jest tu, gdzie my
Temu naiwnemu wędrowcy wystarczy,
Że dotarliśmy tak daleko
I czy czujesz miłość tego wieczoru?
Jak ułożyła się do spoczynku
To wystarczy, aby królowie i włóczędzy
Uwierzyli najmocniej w świecie

Jest czas dla wszystkich, jeśli tylko odkryją,
Że rozkręcony kalejdoskop kręci nami bez przerwy
Będzie i ład i skład dla dzikich przestrzeni
Kiedy serce tego przeklętego podróżnika
Zabije tym rytmem, co twoje

I czy czujesz miłość tego wieczoru?
Jest tu, gdzie my
Temu naiwnemu wędrowcy wystarczy,
Że dotarliśmy tak daleko
I czy czujesz miłość tego wieczoru?
Jak ułożyła się do spoczynku
To wystarczy, aby królowie i włóczędzy
Uwierzyli najmocniej w świecie
 

 
zepsuty zegarek jest wygodą, pomaga mi dziś zasnąć
może pomoże zatrzymać jutro przed okradnięciem mnie z całego mojego czasu
wciąż czekam, myślę że mam wątpliwości

rozpadam się na części, ledwie oddycham
ze złamanym sercem które wciąż bije
w bólu jest uzdrowienie
w twoim imieniu znajduję znaczenie
więc liczę na ciebie
liczę zaledwie na ciebie

złamane kłódki ostrzegały się przed dostaniem się do mojej głowy
starałem się jak mogłem by być ostrożnym, w zamian jestem otwartą książką
wciąż widzę twoje odbicie w moich oczach
które szuka celu, ono wciąż szuka życia

rozpadam się na części, ledwie oddycham
ze złamanym sercem które wciąż bije
w bólu jest uzdrowienie
w twoim imieniu znajduję znaczenie
więc liczę na ciebie
liczę zaledwie na ciebie

liczę na kolejny dzień
tylko po to by zobaczyć jak mnie rzucasz
liczę na słowa które wypowiadasz
powiedziałaś, że wszystko będzie dobrze

zepsute swiatla na autostradzie zostawily mnie tu samego
mogę zgubić drogę, nie zapomniałem drogi do domu

rozpadam się na części, ledwie oddycham
ze złamanym sercem które wciąż bije
w bólu jest uzdrowienie
w twoim imieniu znajduję znaczenie
więc liczę na ciebie
liczę zaledwie na ciebie
 

 
Bez Ciebie nie umiem oddychać,
nie będę szukać sensu, bo bez Ciebie go nie ma.
 

 
Wiesz znalazłem lepszy świat
Tam nie będziesz się już bać
Tam inaczej płyną dni
Jeśli chcesz pokaże ci
Zostaw wszystko tak jak jest
Nic nam nie potrzebne jest
Tylko cicho zamknij drzwi
Uciekniemy ja i ty
Zabierz mnie na drugi brzeg
chcę być przy Tobie
Za Ciebie oddam życie me,
nie boję się
Zabierz mnie daleko gdzieś,
wszystko mi jedno,
I nie opuszczaj nigdy mnie, gdy będzie źle, bo wiesz,
Bo wiesz, za tysiąc lat nie będzie nikt pamiętał nas
Tym jednym życiem trzeba żyć, beztrosko śnić i iść
Dopóki płynie nasza krew, dopóki Ciebie mam, Ty mnie
Nikt nie pokona nigdy nas, nie maja szans, nie mają szans
I odpłyniemy kiedyś razem
W ta ostatnia podroż do gwiazd
Niepokonani na pewno już zawsze na pewno
Bo wiesz, za tysiąc lat nie będzie nikt pamiętał nas
Tym jednym życiem trzeba żyć, beztrosko śnić i iść
Dopóko płynie nasza krew, dopóki Ciebie mam, Ty mnie
Nikt nie pokona nigdy nas, nie maja szans, nie mają szans
 

 
Witaj w moim świecie, nieznajomy
Tak dawno nie gościłam tu nikogo
I na schodach nie słyszałam kroków
Aż nagle właśnie dziś
Ty stajesz w moim progu

Gdy nadejdą gorsze dni
Razem łatwiej je przetrzymać
Nucąc melodię co wnet największą z trosk
W pogodną zmieni myśl
Gdy będziesz przy mnie obok

Witaj w moim domu, przyjacielu
Szukałeś dróg, wciąż gnałeś gdzieś po świecie
By ot tak na wszystkie swe pytania
Odpowiedź znaleźć dziś w naszej rozmowie

Gdy nadejdą gorsze dni
Razem łatwiej je przetrzymać
Nucąc melodię co wnet największą z trosk
W pogodną zmieni myśl
Gdy będziesz przy mnie obok

Gdy nadejdą gorsze dni
Razem łatwiej je przetrzymać
Nucąc melodię co wnet największą z trosk

Gdy nadejdą gorsze dni
Razem łatwiej je przetrzymać
Nucąc melodię co wnet największą z trosk
W pogodną zmieni myśl

W pogodną zmieni myśl
Gdy będziesz tu
Gdy będziesz obok

 

 
Ja, która już nie oglądam dłużej nieba
przedemną te drzwi na wpół otwarte
lecz nieznajomy zranił więcej niż serce siostrzaną duszę
Pragnie się jej, wyczekuje, ucieka przed nią
lecz KOCHA...
 

 
Odważ się, daj mu wszystko co masz, wszystko co chcesz.
Nie bój się, on doceni to, wiem, nie skrzywdzi cię.
Nie trać łez, nie zostawi cie już nie będzie mógł.
Pozwól mu, by naprawił swój błąd, bo zrozumiał go.
 

 
Ty i Ja,
Niedawno przeciez jeszcze tak ja i Ty,
Gdy bez siebie to nie bylo nas, a my
O jedno slowo gest za duzo
By znow byc dzis ja osobno Ty..
 

 
To ominac mialo nas,
Nas nie dotyczyc innych tak,
Nie otrzec o nas nawet sie,
Obok nas to mialo przejść...
 

 
Nie bój się wszystko Ci dam
nawet jeśli czegoś nie będziesz chciał
Jutro już minie każdy zły sen
jestem tu lecz czy ty tego chcesz...
 

 
Tak samo znów,
Bez żadnych słów
Odchodzisz i
Zostawiasz mnie tu
Wszystko już wiem
Nie musisz grac
Spróbuj chodź raz pokonać strach ...
 

 
Oh, tak…
Wszystko jest zupełnie niepoprawne, yeah,
Wszystko jest zupełnie niepoprawne, yeah,
Gdzie w moim przekonaniu znajdowało się piekło?
 

 
I cała ciemność i wszystkie kłamstwa były wszystkimi pustymi rzeczami- budzącymi wstręt tak samo jak ja.
 

 
Ciągle o Tobie myślę
Ale nie oczekuję tego samego
Jeśli jesteś samotny - wracaj
Nikomu nie zdradzę twojego imienia..
 

 
Blizny są pamiątkami na zawsze
Przeszłość jest zawsze blisko
Czy gdzieś się nie zagubiłeś?
Czy udało ci się zostać gwiazdą?
Czy to nie smutne, że życie
To więcej niż to, kim jesteśmy


Zbyt szybko dorośliśmy
I nie pozostało nic, w co można by wierzyć
Powtórki stały się naszą specjalnością
Zmęczona piosenka w zmęczonym radiu
Ale nikomu nie zdradzę twojego imienia
Nie, nikomu nie zdradzę twojego imienia
Nie zdradzę twojego imienia
Mmm, mmm, mmm
Nie zdradzę twojego imienia...
 

 
I chociaż przeminęła już ta chwila
Ciągle nie mogę od tego uciec
Widziałem marzenia, których miałeś nigdy
nie stracić
Rozrzucone wzdłuż drogi
Listy, których nigdy nie zamierzałeś wysłać
Zgubione i wyrzucone...
 

 
Chce żeby ta chwila stała się realna.
Chcę dotykać rzeczy, a nie tylko mieć ich wrażenie.
Chcę się czegoś trzymać i czuć, że do tego przynależę.
Jak Świat chciałaby mnie zmienić?
Oni są jednością. Oni są tacy sami.
Oni mnie nie znają.
Bo mnie tu nie ma.

Widzisz rzeczy, których oni nigdy nie zobaczą.
Mogę być tym wszystkim, czego zapragniesz.
Teraz mnie znasz.
I nie boje się tego.
 

 
Smutno tak. Kiedy nie masz za kim tęsknić . Nie czekasz na nikogo . Nie masz o kogo być zazdrosna. Nie czujesz strachu, ze ktoś zniknie. Nie musisz ciągle zastanawiać się czy mu się podobasz . Smutno ale i jakoś tak pusto..
 

 
I nie potrafisz powstrzymać łez, które nie płyną
Lub chwili prawdy pośród twoich kłamstw
Gdy wszystko przypomina film
Krwawisz tylko po to by wiedzieć, że żyjesz ...
 

 
I jedyne czego mogę skosztować to ta chwila
I jedyne czym mogę oddychać to twoje życie
Bo prędzej czy później to się skończy
I nie chcę przegapić dzisiejszego wieczoru z Tobą

I nie chcę by świat mnie ujrzał
Bo myślę, że nie zrozumie
Wszystko zaczyna się by się skończyć ...